2011-08-08 17:35:46
Stapianie się
Wciąż trenuję stapianie się.
Stapiam się ze swoją kanapą, kiedy oddzielona od reszty świata zajmuję się niczym.
Stapiam się z polami herbacianymi, gdy wielkim zrywem odwagi ląduję na drugim końcu globu.
Rozpuszczałam się do niedawna w emocjach, prawie mnie pochłonęły i strawiły, były bliskie unicestwienia mnie, ale to minęło.

Teraz boję się, że być może minęło na zawsze

Kiedy "robię miłość" bez prawdziwej Miłości, patrzę na siebie i na niego z boku, z dystansu, życzliwie, ale lekko krytycznie.

Boję się, że tak już pozostanie.

skomentuj (2)

2011-08-02 10:51:22
Iluzja
Jestem iluzjaną, iluzją, całkiem nowym jej rodzajem.
Nie wiem, jak długo trwa cykl życiowy pojedynczej iluzji, zakładam że między rokim a czterema; ale równie dobrze może być to minuta albo nieskończoność.
Pewne rzeczy są niezmienne, tak jak ciemne miejsce w samym moim centrum, to którego nic a nic się nie boję i kontaktuję się z nim za pośrednictwem Brendana Perry'ego, albo Łowcy Androidów, albo Cortazara.
No, w każdym razie wracam. Chciałabym dokopać się do cieni tamtych emocji, nie wiem po co, ale tylko na chwilę.

skomentuj (0)

2008-10-20 20:20:19
Różne kolory i zimno
Taka była moja wyprawa w Duże Góry.
A teraz: telefony z banku (chyba dadzą mi ten kredyt), potem pewnie wybieranie desek na podłogę, wciąż Wybory Wybory Wybory, zwykle pardziej natarczywie domagają się uwagi te pomysły, które mają dużo gorsze sznse na to, żeby mnie uszczęsliwić-
Już niedługo pojadę zapalić świece na tym cmentarzu, który do niedawna pachniał mi tylko pamięcią ludzi obcych.


skomentuj (3)

2008-10-11 19:20:16
Fragment całości

Rodząc się nie odróżniałam siebie od świata.

Wolna od poczucia tożsamości trwałam z nim w jedności.


Potem rosnąc i dojrzewając określałam siebie przez zaznaczanie, czym nie jestem.


Wyodrębniona od świata mam go w zasięgu ręki, nie ma granic których nie mogłabym przekroczyć.

Wszystko jest kwestią aktu woli.


Potrwa to jakiś czas, aż świat mój skurczy się do wymiarów torebki z kilkoma monetami i dowodem tożsamości, ukrytej skrzętnie pod poduszką.

Ściany nie będą stanowić ograniczenia, bo moja świadomość ich nie zarejestruje.


Aż do rozpłynięcia się i rozprzestrzenienia.


skomentuj (5)

2008-10-05 20:34:26
Pożywienie
Karmię się słowami.
Umieram z głodu, kiedy milczysz.
Wpadam w euforię, kiedy wyrazy przyprawiasz czułością i zachwytem.
Jeszcze nie słyszę żadnych fałszywych tonów, nie dostrzegam dysonansów.
Smakuję ostrożnie, nie odgrzewam, wypatruję nowego dania.

Nakarm mnie.
skomentuj (0)

2008-09-13 23:02:19
Dom
Powinien mieć żyjące centrum; koniecznie duży stół i wygodne krzesła.
Miękkie czułe fotele, trochę mruczącego AGD i trawnik choćby wielkości chusteczki do nosa.

Będą przyjeżdżać przyjaciele i pić kawę, rozmawiać o rzeczach banalnych i najważniejszych.

Poznam nowe polne drogi i rozkład autobusów podmiejskich.

Być może będę czekać czasami na tego, który w innej stronie świata chwilami o mnie pomyśli... pewnie się nie doczekam.

Bardzo słodko smakują takie marzenia, tym słodziej, że powoli, pomalutku przepoczwarzają się w P L A N Y
skomentuj (2)

2008-09-09 23:57:56
Tamta strona świata
Skończyło się, mimo że się wcale nie zaczęło.

Uczciwie i na temat, z powodu czynników obiektywnych i bez okoliczności łagodzących.

Może to jest najbardziej udany ze wszystkich romansów świata.

Nigdy nie zdarzy się w nim nic, co mogłoby go zepsuć.
skomentuj (1)